Sport

Artur Puzio walczył o awans do finału Mistrzostw Świata Diverse Night of the Jumps 2014

Chcesz o czymś poinformować mieszkańców? Daj nam znać: portal@ino-24.pl
fot. Jacek Woźniak
fot. Jacek Woźniak

22 marca w Gdańskiej Ergo Arenie odbyła się pierwsza runda Mistrzostw Świata we Freestyle Motocrossie. Nasz region oraz Polskę reprezentował Artur Puzio z Barcina, który dzięki obronie tytułu Mistrza Polski w 2013 r. wywalczył dziką kartę na udział w tych zawodach.

Zawody rozpoczęły się o godzinie 19.00, ale już od godziny 10.00 trwały treningi. Podczas zawodów zawodnicy musieli skakać z ramp ustawionych na 21, 23 oraz 12 metrze. Są to rampy, które na stałe znajdują się na Mistrzostwach Świata, jednak reprezentant Polski musiał się z nimi zapoznać. Miał na to trzy wyjazdy po 4 minuty. Już na treningach Artur wykonał back-flipy (salta na motocyklu), a pod koniec dołączał do nich kombinacje. Niestety, podczas jednego z ostatnich treningowych skoków, polskiemu zawodnikowi osunęła się noga z podnóżka i dość silnie uderzył nogą o lądowanie skręcając prawe kolano.  Od razu został przeniesiony do karetki, gdzie udzielono mu pierwszej pomocy, a nogę włożono w specjalny stabilizator. Dzięki wsparciu fizjoterapeuty i leków przeciwbólowych, zawodnik postanowił wystartować w zawodach. Startując, jako pierwszy zaprezentował przejazd na bardzo wysokim poziomie wykonując aż 5 back-flipów z kombinacjami na 8 ewolucji. Wszystko wskazywało na to, że będzie miał duże szanse, aby zakwalifikować się do finału.

– Był to mój najlepszy przejazd jaki udało mi się zaprezentować w całej mojej karierze. Niestety, podczas jednego ze skoków sprzęt odmówił posłuszeństwa (zadławił mi się motocykl na rampie) i musiałem zrezygnować z wykonania ewolucji. Wylądowałem za blisko, co spowodowało, że kolano dało o sobie znać. Postanowiłem jednak zignorować ból i przyśpieszyć tempo przejazdu tak, aby nadrobić stracony czas. W przejeździe wykonałem pięć backflipów z kombinacjami i dwa standardowe triki. Na sam koniec, gdy zegar wskazywał 25 sekund do końca przejazdu, wykonałem jeszcze minibackflipa. Na  podwójnie punktowany skok zrobiłem back-flipa superman. Po długim oczekiwaniu na wyniki postanowiłem skonsultować się z sędziami, którzy cały czas debatowali nad punktacją mojego przejazdu. Jak się później okazało, sędziowie stwierdzili, że ostatnia ewolucja została wykonana trzy sekundy po czasie, ponieważ gdy kończy się czas, trzeba już być w powietrzu, aby ewolucja została zaliczona. Cieszę się jednak z tego, że pomimo skoków ze skręconym kolanem (wypadek podczas treningów) udało mi się wykonać backflipa superman, jako pierwszy Polak. Jestem mocno zdeterminowany do treningów, ponieważ teraz wiem, że już niewiele brakuje, aby walczyć o najwyższe stopnie podium mistrzostw. Sezon dopiero się rozpoczyna i po kilkudniowej przerwie na rekonwalescencje i rehabilitacje zamierzam wznowić treningi, aby przygotować się na udział w kolejnych zawodach oraz Sky Fighters tour 2014. Chciałbym podziękować wszystkim osobom, które pomagały mi w przygotowaniach do mistrzostw oraz sponsorom: aponsorzy napędzający: Kapral-car (auto-kasacja), Agro-Trans (Aleksander Józefowicz), Antałex (tylna belka peugeot, citroen); sponsorzy premium: Antbud (Mateusz Antczak), Gmina Barcin, oraz wszystkim, którzy śledzili przebieg mistrzostw na żywo i na antenie – mówi Artur Puzio.

Zawody wygrał Libor Podmol z Czech, który, jako podwójnie punktowany skok, wykonał back-flipa najeżdżając na rampę w pozycji stojącej trzymając nogi na siedzeniu, co zapewniło mu dwudziestopunktową przewagę nad Robem Adelbergiem.

Dodaj komentarz

kliknij, by dodać komentarz

Czas minął. Wpisz poprawną wartość jeszcze raz.